Dziś Dzień Czekolady :)
Ja świętuję z ciastem czekoladowo-orzechowym, a Wy?
Ciasto jest puszyste i wręcz najeżone bakaliami. Takie "na bogato", z delikatnym pomarańczowym aromatem. Pyszne!
Składniki:
- 225 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków
- 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
- 1/4 łyżeczki soli
- 90 g dużych rodzynek
- 90 g suszonej żurawiny
- 125 ml likieru pomarańczowego
- 75 g daktyli (pokrojonych w kostkę)
- 100 g orzechów włoskich
- 100 g migdałów
- 180 g pokrojonej gorzkiej czekolady
- 180 g masła w temperaturze pokojowej
- 200g jasnego brązowego cukru
- skórka otarta z pomarańczy (lub 3 łyżki kandyzowanej (albo smażonej) skórki pomarańczowej)
- 3 łyżki soku pomarańczowego
- 3 duże jajka
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 st.C i wyłożyć papierem do pieczenia formę o wymiarach ok. 28x18 cm.
W średniej misce wymieszać mąkę, proszek
do pieczenia, cynamon, goździki, kardamon i sól. W małym rondlu
umieścić rodzynki i żurawinę oraz likier pomarańczowy wymieszany z 1
łyżką zimnej wody i doprowadzić do wrzenia. Potem odstawić rondel na 15
minut, by bakalie dobrze nasączyły się płynem.
Grubo pokroić orzechy oraz migdały i
wrzucić je do dużej miski razem z pokrojonymi daktylami, oraz
nasączonymi rodzynkami i żurawiną. Dodać 1 łyżkę przygotowanej wcześniej
mieszanki z mąką i wymieszać.
W gorącej kąpieli wodnej roztopić czekoladę. lekko ostudzić mieszając.
W dużej misce mikserem na najwyższych
obrotach utrzeć masło z brązowym cukrem na gładki krem. Dodać skórkę
pomarańczową i roztopioną czekoladę, a następnie jajka, ciągle
mieszając. Na koniec dodać resztę mieszanki z mąką oraz sok pomarańczowy
i wyrobić jednolite ciasto. Wsypać bakalie i wymieszać łyżką.
Przełożyć do przygotowanej formy i piec
przez około 60 minut. Jeśli włożona w środek ciasta wykałaczka będzie
sucha, wyjąć ciasto z piekarnika, odstawić do ostygnięcia, a potem
pokroić w nieduże kawałki.
Przepis ze "Złotej księgi czekolady", zmodyfikowany przeze mnie.