wtorek, 20 maja 2014

Łopatka z szynkowara

Od dwóch lat nie kupuję pieczywa. Do niedawna piekłam głównie bułki (najczęściej doskonałe szybkie bułki), a teraz, kiedy mam już zakwas żytni, piekę chleby. Teraz przyszedł czas, żeby odzwyczaić się od kupowania w sklepie wędliny. Kupiłam szynkowar i działam. Jako pierwszy wypróbowałam przepis zobaczony u Smacznej Pyzy. Wędlina wyszła bardzo dobra i smakowała wszystkim domownikom. Najbardziej cieszyłam się, że chętnie jedzą ją dzieci. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to to, że dla mnie łopatka była za mało słona. Ale to dobrze, bo dzieci nie powinny jeść mocno słonych potraw a i mnie przydałoby się ograniczenie soli w diecie. Dlatego jednak więcej soli bym nie dała.
Pozostałe moje przepisy na domową wędlinę znajdziecie tutaj.



Składniki (na szynkowar o pojemności 900 g):
  • 850 g chudej łopatki wieprzowej bez kości
  • 1 czubata łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 3 łyżeczki pomidorów suszonych z czosnkiem i bazylią
  • 50 ml zimnej wody
Mięso opłukać, osuszyć, ewentualnie usunąć włókna. Odważyć 500 g mięsa i pokroić w kostkę wielkości około 1x1 cm, resztę zmielić. Całe mięso przełożyć do miski, dodać przyprawy z żelatyną i wodę. Dokładnie wyrobić masę ręką, żeby była kleista. Miskę przykryć i odstawić na 6 godzin do lodówki.
Schłodzoną masę mięsną nakładać porcjami do szynkowara dociskając łyżką. Po wypełnieniu naczynia zamknąć szynkowar. Wstawić go do garnka wyłożonego na dnie ściereczką. Wlać gorącą wodę tak, żeby się gała 1-2 cm poniżej krawędzi szynkowara. Garnek przykryć i parzyć wędlinę (na małym ogniu tak, żeby woda się nie gotowała, ale lekko "pyrkała") przez 50 minut. Temperatura w środku wędliny powinna wynosić 71 st.C (tym razem nie miałam termometru, ale po 50 minutach wędlina była gotowa).po wyłączeniu ognia można jeszcze na około 10 minut zostawić szynkowar w garnku, następnie wyjąć i odstawić do całkowitego ostygnięcia bez otwierania. Zimny szynkowar wstawić do lodówki na noc. Rano zdjąć pokrywkę i wyjąć gotową wędlinę odwracając szynkowar do góry dnem (jeśli wyjęcie sprawia trudność, należy szynkowar na kilka sekund zanurzyć w gorącej wodzie).

poniedziałek, 19 maja 2014

Sałatka szpinakowa z burakami i orzechami

W ogródku pięknie wyrósł szpinak. Zanim użyję go w wersji bardziej przetworzonej, zjadłam liście na surowo w kolorowej sałatce. Mieszają się w niej różne smaki: słodkawe pieczone buraki, lekko kwaśny sos i słone orzeszki. Taką sałatkę można zjeść na lekki obiad lub kolację.



 Talerz ze sklepu Westwing Home and Living

Składniki (na 4 spore porcje):
  • 200 g świeżych liści szpinaku
  • 4 upieczone buraki (mogą być ugotowane)
  • 1 kulka mozzarelli (125 g)
  • 2 łyżki orzechów ziemnych solonych
na sos:
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka musztardy Dijon

Liście szpinaku dokładnie umyć w zimnej wodzie, osuszyć, ułożyć na talerzach. Buraki obrać i pokroić w plasterki, rozłożyć na szpinaku. Mozzarellę porwać palcami na kawałki, ułożyć na sałatce.
Składniki sosu umieścić w małym słoiczku, zakręcić i energicznie potrząsać, aż się połączą. Gotowym sosem skropić sałatkę na talerzach. Na końcu posypać orzechami. Podawać od razu.



piątek, 16 maja 2014

Kanapki z kurczakiem w sosie barbecue

Kolorowe kanapki, w których znajdziecie wiele smaków. Wszystkie doskonale dobrane. Soczyste mięso, chrupiące sałaty i cebula, oraz słodko-kwaśny sos. Sosu jest tyle, że wystarczy smarowania mięsa na patelni i w kanapkach i do maczania kanapek w trakcie jedzenia.
Przepis w książce Rachel Ray "30 minute meals" znalazła Karolina dla mnie i Malwiny w ramach kolejnego wspólnego gotowania.

 

Składniki:
  • 1 łyżka oliwy lub oleju roślinnego
  • 1 mała cebula, posiekana
  • 1/2 dużej pieczonej papryki
  • 125 ml ketchupu łagodnego
  • 60 ml soku pomarańczowego
  • 250 ml bulionu drobiowego (zastąpiłam wodą)
  • podwójny filet z kurczaka pokrojony na cztery kotlety
  • sól, pieprz
  • mieszanka sałat
  • czerwona cebula
  • bułki

W rondelku podgrzać olej i zeszklić na nim cebulę, aż będzie miękka.  Zmiksować paprykę z ketchupem, sokiem i wodą blenderem. Gotowy sos przelać do zeszklonej cebuli i podgrzewać, aż się zagotuje.  Zmniejszyć ogień i podgrzewać. 
Kurczaka posmarować olejem i oprószyć solą i pieprzem.  Grillować przez 5 - 6 minut z jednej strony.  Przewrócić na drugą. 
Połowę sosu przełożyć do drugiej miseczki.  Polewać sosem grillującego się kurczaka.  Po 4 minutach przełożyć ponownie na drugą stronę, polać sosem i grillować jeszcze przez 2 minuty.
Gotowego kurczaka pokroić pod kątem na grube plastry.  Położyć kawałki kurczaka na każdym kawałku bułki.  Polać sosem.  Na to położyć sałatę, cebulę. 

czwartek, 15 maja 2014

Chleb polski

Kiedy już udało mi się zrealizować postanowienie noworoczne i wyhodować własny zakwas żytni, byłam pewna, że teraz będę wypróbowywać coraz to nowe przepisy na chleb. Wypróbowałam trzy, aż trafiłam na ten, na blogu Moje Twory Przetwory. Jest tak prosty do zrobienia i tak nam smakuje, że jak zaczęłam go piec przed Wielkanocą, tak piekę do teraz. Jeszcze nam się nie znudził i szybko nie znudzi. Chleb pięknie rośnie, po przekrojeniu ma piękne regularne dziurki i dobrze znosi mrożenie (piekę zawsze po dwa bochenki, a potem jeden dzielę na dwie części i mrożę). Po wyjęciu z zamrażalnika smakuje równie dobrze jak po upieczeniu. A jak pięknie pachnie! Od razu przypomina mi się zapach chleba, który w nocy tata przynosił jeszcze gorący w czerwonej torbie w kratkę prosto z piekarni, kiedy byłam mała. Wygląda na to, że znalazłam swój chleb idealny.
Na zdjęciu jest pierwszy chleb upieczony z tego przepisu. Trochę krzywy, bo lekko opadł, kiedy przy wkładaniu do piekarnika niechcący stuknęłam foremką o półkę. Dzięki temu dowiedziałam się, że trzeba go przenosić bardzo delikatnie, a zdjęcie bardzo lubię, może właśnie dlatego, że chleb nie jest idealny. Dlatego mimo, że kolejne chleby wychodzą mi piękniejsze i równe, nowego zdjęcia nie robię. Zostaje to :)
 


Składniki (na 1 bochenek)
na zaczyn:
  • 50 g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12 godzin wcześniej)
  • 75 g letniej wody
  • 75 g mąki żytniej jasnej
Składniki zaczynu dokładnie wymieszać w misce, w której będzie potem wyrabiany chleb. Miskę przykryć i odstawić w temperaturze pokojowej na 8-12 godzin.

na ciasto właściwe:
  • cały zaczyn
  • 400 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 350 g letniej
  • 10 g soli
  • 1 łyżeczka oleju

Do miski z zaczynem dodać pozostałe składniki i wyrabiać mikserem przez około 7-8 minut (ciasto będzie rzadkie i lepiące). Miskę przykryć folią spożywczą lubczystą ściereczką i odstawić na 2 godziny.
Formę keksową o wymiarach 30x12 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Papier nasmarować olejem i dobrze obsypać mąką. Do tak przygotowanej formy nałożyć ciasto chlebowe. Wierzch posypać mąką i wyrównać dłonią. Formę ponownie przykryć i odstawić do wyrastania na około 1,5 - 2 godziny.
Piekarnik nagrzać do 200 st.C. Do nagrzanego delikatnie włożyć formę i piec przez 45-55 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni. Po wyjęciu z piekarnika wyjąć i zostawić do ostygnięcia na kratce.

wtorek, 13 maja 2014

Muffiny ze Snickersami

Starszak przepada za batonami Snickers. Ja sama zresztą też, chociaż muszę przyznać, że od niedawna. Kiedyś były dla mnie za słodkie. Dlatego z chęcią zjadamy też takie muffiny. To prostsza wersja, bo na blogu znajdziecie też muffiny ze Snickersami, masłem orzechowym i siekanymi orzechami.



Składniki (na 12 sztuk):
  • 3 batoniki Snickers
  • 170 g masła w temperaturze pokojowej
  • szczypta soli
  • 120 g cukru brązowego
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 4 jajka
  • 320 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 łyżek mleka

Batoniki pokroić w kostkę.
Masło utrzeć ze szczyptą soli oraz cukrem brązowym i waniliowym na puszystą masę. Wciąż ucierając dodawać po jednym jajku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy. Wlać mleko. Na końcu dodać pokrojone Snickersy.
Ciasto nałożyć do formy do pieczenia muffinek wyłożonej papilotkami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez około 30 minut.

poniedziałek, 12 maja 2014

Słonecznikowiec

Wbrew temu, że mamy wiosnę i na naszym stole powinny zacząć pojawiać się ciasta w miarę lekkie, z owocami, ja miałam ochotę na ciasto z kremem. Postanowiłam spróbować ciasta o nazwie Słonecznikowiec, które co jakiś czas w różnych wersjach widuję na blogach kulinarnych. Zawsze jest zachwalane. I słusznie, bo jest bardzo, bardzo smaczne i wcale nie mdłe, chociaż słodkie. Wszystkim w naszym domu najbardziej podobała się i smakowała chrupiąca warstwa słonecznika z wierzchu ciasta. Stwierdziliśmy nawet, że taki prażony słonecznik jest lepszy niż orzechy. Jeśli jeszcze nie próbowaliście tego ciasta, to szczerze polecam.



Składniki (na blachę o wymiarach 40x25 cm)
na ciasto biszkoptowe:
  • 6 jajek
  • 200 g cukru pudru
  • 110 g mąki pszennej
  • 90 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki ciemnego kakao
na prażony słonecznik:
  • 300 g słonecznika łuskanego
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki cukru kryształu
na masę:
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 puszka gotowej masy krówkowej
  • 3/4 prażonego słonecznika
na wierzch:
  • 1/4 prażonego słonecznika

Przygotowanie ciasta biszkoptowego:
białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, zmniejszyć obroty miksera i po łyżce wsypywać cukier puder. Kiedy cukier się rozpuści i dobrze połączy z białkami, nie zmieniając obrotów miksera dodawać po jednym żółtku (każde kolejne dodawać dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z pianą. Wyłączyć mikser.
Mąkę pszenną, ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia przesiać do miski. Dodawać po łyżce do piany z żółtkami i mieszać delikatnie drewnianą łyżką lub silikonową łopatką. Gotowe ciasto przełożyć do natłuszczonej i obsypanej mąką pszenną formy.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez około 40-45 minut (brzegi upieczonego ciasta powinny odstawać od brzegów formy). Kiedy ciasto się upiecze piekarnik wyłączyć, otworzyć i na 10 minut zostawić w nim ciasto. Potem wyjąć i ostudzić na kratce.

Przygotowanie prażonego słonecznika:
na patelni rozpuścić masło z cukrem. Wsypać ziarna słonecznika i prażyć mieszając, aż słonecznik nabierze złotego koloru. Ostudzić mieszając od czasu do czasu.

Przygotowanie kremu:
miękkie masło utrzeć na puch. Wciąż ucierając dodawać po łyżce masę krówkową. Kiedy masa będzie gładka i puszysta wsypać słonecznik i zmiksować.

Przygotowanie ciasta:
Biszkopt przekroić na dwa blaty. Wierzchni posmarować cienką warstwą kremu, tak żeby słonecznik przeznaczony na wierzch miał się czego trzymać. Resztą kremu posmarować dolny blat. Przykryć wierzchnim, posypać prażonym słonecznikiem i lekko docisnąć dłonią.
Ciasto wstawić do lodówki na kolka godzin, żeby masa stężała.

piątek, 9 maja 2014

Pizza z tuńczykiem i mozzarellą

Pizzę z tuńczykiem pierwszy raz zjadłam kiedy odwiedziłam męża w sanatorium kilka lat temu. Przyznam, że początkowo niepewnie podchodziłam do takiej wersji, ale bardzo mi smakowała. Doskonałym dodatkiem okazał się sos czosnkowy. Od tej pory czasem mam ochotę na taką właśnie pizzę i chętnie ją przygotowuję, zwłaszcza, że i innym domownikom smakuje.




Składniki (na 2 pizze o średnicy 30 cm):
sos:
  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 łyżeczka oleju
  • 1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
  • ½ łyżeczki suszonego oregano
  • ½ łyżeczka suszonej bazylii
  • ¼ łyżeczki cukru
  • ½ łyżeczki soli
  • odrobina pieprzu
dodatki:
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 1 cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 2 kulki mozzarelli (250 g)

Składniki sosu umieścić w rondelku, doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować mieszając od czasu do czasu przez około 10 minut, do zgęstnienia. Przestudzić.
Cebulę obrać, pokroić w piórka i zeszklić na rozgrzanym oleju.
Przygotowane wg przepisu i wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części, każdą rozwałkować na koło o średnicy 30 cm. Placki posmarować przygotowanym sosem pomidorowym, na wierzchu ułożyć pokrojoną w plastry mozzarellę oraz kawałki osączanego z zalewy tuńczyka i posypać zeszkloną cebulą.
Piec w piekarniku nagrzanym do 220 st.C przez 12-15 minut.