czwartek, 20 grudnia 2012

Kantyczka

Rok się kończy, więc nadchodzi czas podsumowań i zakańczania rozpoczętych spraw. Dlatego postanowiłam nadrobić wszelkie zaległości blogowe. Po sprawdzeniu dysku okazało się, że mam ponad 20 zdjęć do nie pokazanych jeszcze na blogu przepisów. Oczywiście, jak można było się tego spodziewać, do dwóch nie mam przepisów (przełożyłam gdzieś, nie wiem gdzie), kolejne dwa mi się nie podobają, a trzecie jest tak bardzo letnio-jesienne, że go w zimie na blogu nie pokażę ;)
Reszta zdjęć jak najbardziej do pokazania się nadaje, więc może cie się spodziewać, że przez najbliższy tydzień zasypię Was przepisami :)

Zaczynam od ciasta, w którym znajdziecie między innymi mak, dżem i polewę czekoladową, co sprawia, że i na świątecznym stole mogłoby się pojawić (zdjęcie ciasta zrobiłam.... 24.10.2011 r., więc już wiecie, jakie zaległości mam).
To takie ciasto-niespodzianka, bo za każdym razem nieco inaczej wygląda ;)



Przepis z mojego segregatora, spisany nie pamiętam skąd.
Składniki:
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 300 g miękkiego masła
  • 8 jajek (oddzielnie żółtka i białka)
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 1/2 szklanki maku
  • 2 łyżki kakao
  • ok. 300 g okrągłych biszkoptów
  • 2 słoiki dżemu morelowego lub malinowego

Masło utrzeć z cukrem, wciąż ucierając dodawać po jednym żółtku, a potem stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia (2 łyżki mąki odłożyć).
Z białek ubić sztywną pianę i za pomocą łyżki dokładnie połączyć z ciastem.
Ciasto podzielić na 3 równe części.
Do I dodać kakao, do II suchy mak, a do III odłożone 2 łyżki mąki.
Do natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia prostokątnej formie o wymiarach 40x25 cm, wykładać kolejno warstwy:

ciemne ciasto
biszkopty
dżem z pierwszego słoiczka
ciasto z makiem
biszkopty
dżem z drugiego słoiczka
jasne ciasto

Blachę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec aż wierzch się zarumieni, a brzegi ciasta zaczną odstawać od blachy (ok. 50-60 minut).

środa, 19 grudnia 2012

Prowansalski chleb wiejski

Tak się rozsmakowaliśmy w tym chlebie, że przez ostatnie dwa tygodnie piekłam jeden bochenek po drugim :)
Z pewnością zasmakuje wszystkim, którzy lubią pachnące ziołami pieczywo. Zapach który roznosi się w kuchni w czasie pieczenia jest cudowny.


Przepis z książki "Domowe wypieki" wyd. Olesiejuk.

Składniki:
  • 180 g kaszy manny
  • 250 g mąki pszennej
  • 25 świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • ok. 240 ml letniej wody
  • 1,5-2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżeczki suszonych ziół prowansalskich

Do miski wsypać kaszę i mąkę, na środku zrobić wgłębienie, wkruszyć do niego drożdże, posypać łyżeczką cukru i zalać niewielką ilością wody, tak, żeby dało się placami wyrobić zaczyn. Miskę przykryć ściereczką i odstawić na około 10 minut w ciepłe miejsce.
Kiedy zaczyn trochę wyrośnie, dodać sól, zioła oraz olej i zacząć wyrabiać ciasto (można mikserem) stopniowo dolewając letnią wodę. Gotowe ciasto powinno być gładkie, elastyczne i nie klejące się do rąk.

Z wyrobionego ciasta uformować kulę, ułożyć ją w obsypanej mąką misce i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz wyrobić i uformować w okrągły lub owalny bochenek. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem lub matą do pieczenia i jeszcze raz pod przykryciem odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Piec w 190 st.C przez 50-60 minut.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Herbatniki z gryką

Według oryginalnego przepisu te ciastka powinny jeszcze być posypane brązowym cukrem, ale o tym zapomniałam. Piekłam je wieczorem, kiedy młodszy synek już spał, a starszy już w piżamie pomagał mi wałkować ciasto i wycinać ciastka. Ponieważ miejsca na blacie na książkę z przepisem już zabrakło, schowałam ją do szafki i to, że trzeba je jeszcze posypać cukrem zupełnie mi z głowy wyleciało. Ale ciastkom to wcale nie zaszkodziło, są wystarczająco słodkie. I pięknie pachną.



Przepis z książki "Smakowite prezenty" Sigrit Verbert.

Składniki (na około 30 herbatników):
  • 180 g mąki gryczanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 125 g miękkiego masła
  • 65 g cukru zwykłego
  • 60 g cukru trzcinowego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 20 g cukru trzcinowego do posypania

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem trzcinowym. Dodać jajko, wsypać obydwa rodzaje mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Szybko wyrobić, owinąć folią i włożyć do lodówki na 1 godzinę.
Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok. 5 mm i wyciąć ciastka o różnych kształtach.
Ułożyć na blasze, posypać brązowym cukrem.
Piec 15-20 minut w temperaturze 180 st.C (moje piekły się 13 minut i były dobre).

niedziela, 16 grudnia 2012

Świąteczny piernik bakaliowy

Święta Bożego Narodzenia nie mogą się obejść bez piernika. Najlepiej z dużą ilością bakalii.
Taki właśnie jest ten piernik. Polecam!



Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 120 g masła
  • 250 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 4 łyżki powideł (u mnie dżem z cukinii - akurat miałam otwarty słoik)
  • 3 łyżeczki ciemnego kakao
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 1 szklanka mleka
  • bakalie - posiekane niezbyt drobno orzechy laskowe i włoskie, suszona żurawina, rodzynki, pokrojone daktyle, suszone morele, kandyzowana skórka pomarańczowa (razem ok. 250-300 g)

Masło roztopić i przestudzić.
Mąkę wymieszać z sodą, przyprawą do piernika i kakao.
Jajka wbić do miski i ubić razem z cukrem. Nie przerywając ubijania stopniowo dodawać mąkę na przemian z mlekiem. Następnie dodać powidła lub dżem, a na końcu powoli wlać tłuszcz i mieszać do uzyskania jednolitej masy.
Bakalie wymieszać z łyżką mąki, dodać do masy i wymieszać łyżką.
Ciasto przełożyć do włożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej prostokątnej formy o wymiarach 40x25 cm (mierzone od góry).
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez około 60 minut.
Po ostygnięciu można dodatkowo udekorować polewą czekoladową.

sobota, 15 grudnia 2012

Wegetariańskie leczo z fasolą

Szybki, rozgrzewający zimowy obiad.
Smaczny i aromatyczny.
Jeśli jecie mięso, możecie dodać podsmażony wędzony boczek lub/i kiełbasę od razu, albo jeśli coś zostanie, to następnego dnia, dla odmiany :)


Składniki:
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 papryki (najlepiej różnokolorowe)
  • puszka białej fasoli
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 łyżka przecieru/koncentratu pomidorowego
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1-1,5 szklanki bulionu warzywnego
  • 3 łyżki oleju
  • tymianek, rozmaryn, natka pietruszki
  • sól i pieprz

Cebulę i czosnek obrać, posiekać i zeszklić na rozgrzanym oleju. Dodać oczyszczoną z gniazd nasiennych i pokrojoną w większą kostkę paprykę, podsmażyć. Posypać mieloną papryką, chwilę smażyć, dodać pomidory oraz fasolę z zalewą, przecier pomidorowy, oraz pozostałe przyprawy. Zalać bulionem.

Zagotować.
Wrzucić obrane, opłukane i pokrojone w niedużą kostkę ziemniaki.
Dusić, aż ziemniaki i papryka będą miękkie. Doprawić jeszcze do smaku solą i pieprzem.
Posypać natką.
Podawać gorące, najlepiej z pieczywem (ja smaruję pieczywo masłem).

piątek, 14 grudnia 2012

Spekulatius / Speculoos

Właściwie zastanawiałam się, którą wersję nazwy tych ciastek wybrać. Znane i pieczone są w Holandii, Niemczech , Belgii i w każdym z tych krajów nieco inaczej, choć bardzo podobnie się nazywają.

Spekulatius to kruche, korzenne ciasteczka z dodatkiem mielonych migdałów, które pieczone są w tych krajach w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Wiem, że można je bez problemu kupić, ale jakoś wcześniej ich nie próbowałam. Dopiero kiedy kupiłam foremki do pieczenia tych ciastek postanowiłam je jak najszybciej upiec. Teraz zostałam ich fanką. Krystian też - zaraz po przyjściu z przedszkola prosi o ciasteczka ze wszystkimi trzema wzorkami ;)
Samo ciasto łatwo i szybko się robi, znacznie więcej czasu zajmuje wylepianie foremek i pieczenie. Nawet jeśli ma się 2 foremki z miejscem na 6 ciastek. Ale warto, na prawdę :)

Wzorowałam się na tym przepisie, ale 50 g mąki zamieniałam na mielone migdały. Następnym razem też dodałabym więcej korzennych przypraw, albo łyżeczkę przyprawy do piernika, żeby były bardziej aromatyczne.


Składniki (na 60 ciastek):
  • 450 g mąki pszennej
  • 50 g mielonych płatków migdałów
  • 250 g masła
  • 250 g brązowego cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka

Wszystkie składniki wyrobić na gładkie ciasto (ja wyrabiałam mikserem i musiałam dosypać jeszcze ok. 2 łyżek mąki), nie przyklejające się do rąk.

Ciastem wyklejać foremkę.

Piec przez około 10-13 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C.




Przepis dodaję do Cudawiankowej akcji Świąteczne prezenty.



czwartek, 13 grudnia 2012

Starodawny chlebek żytni

Są takie produkty, które zawsze znajdują się w mojej lodówce. Są to mleko, ser żółty, jajka oraz drożdże. Te ostatnie na stałe zagościły tam całkiem niedawno. A to dlatego, że bardzo wciągnęło mnie pieczenie chlebów i bułeczek. Mam już kilka zaległych przepisów na pieczywo, które czekają na swoją kolej. Dzisiaj jednak pokażę coś bardzo aktualnego, czyli chlebek, który właśnie się kończy.
Nieco ciężki, niezbyt puszysty, a raczej zbity, ale bardzo smakowity. Pachnący kminkiem i czarnuszką.


Opierałam się na przepisie z książki "Domowe wypieki" wyd. Olesiejuk, ale sporo zmieniłam.

Składniki (na 2 małe bochenki):
  • 500 g mąki żytniej razowej
  • 200 g mąki pszennej (+4 ewentualnie 4 łyżki)
  • 40 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 330 ml letniej wody (w oryginalnym przepisie było 400 ml)
  • 200 g białego sera
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka kminku
  • 1 łyżka ziaren czarnuszki

Obydwa rodzaje mąki wsypać do miski, na środku zrobić wgłębienie, wkruszyć do niego drożdże, posypać łyżką cukru, polać niewielką ilością letniego mleka i rozetrzeć palcami tworząc zaczyn. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 15 minut.
Dodać pokruszony ser, sól, kminek oraz czarnuszkę i dolewając stopniowo letnią wodę wyrabiać ciasto (można mikserem). Dodać tyle wody, żeby ciasto było gładkie i elastyczne, ewentualnie dosypać trochę mąki. Wyrobione ciasto uformować w kulę, położyć w obsypanej mąką misce, przykryć czystą ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Po tym czasie (lub gdy ciasto podwoi swoją objętość) przełożyć ciasto na posypaną mąką stolnicę i jeszcze raz wyrobić. Podzielić na dwie równe części i z każdej uformować okrągły bochenek. Każdy z nich obsypać mąką, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 40-50 minut.
Wyrośnięte chlebki wstawić do nagrzanego do 190 st.C piekarnika i piec przez około 50 minut.
Ostudzić na kratce.